Rokitnik pospolity jest bardzo ciekawym krzewem. Sama chętnie dużo o nim czytałam, więc mam nadzieję, że Wam też się spodoba.

Rokitnika zwyczajnego nazywamy także rosyjskim ananasem lub złotem Syberii, ponieważ jest bardzo charakterystyczny dla Rosji i ma zapach, smak oraz wygląd podobny do ananasa. Rośnie on nie tylko w Rosji, ale także na całej powierzchni Azji i Europy. W Polsce rośnie on naturalnie nad Bałtykiem.

Jego łacińska nazwa to „Hippophaë rhamnoides”. Pochodzi ona od greckich słów: hippos – koń i pháo – błyszczę, ponieważ dawniej owocami rokitnika leczono konie przed robakami i dzięki temu wyglądały one zdrowiej.

Jest on krzewem, ale jego pokrój czasem przypomina małe drzewko. Pochodzi z rodziny roślin oliwnikowatych. Ma około 5-6m wysokości i 2-3m szerokości.

Bardzo dobrze się sprawuje jako roślina ozdobna w miastach, ponieważ jest odporny na zanieczyszczenia  i mrozy.

Gałęzie rokitnika są wygięte, a na nich rosną podłużne szaro-zielone listki. Liście wyglądają podobnie do liści rozmarynowych, dlatego czasami rokitnik zwyczajny jest też nazywany drzewkiem rozmarynowym. Są one wąskie i lekko owłosione.

Rokitnik pospolity kwitnie w kwietniu. Jest rośliną dwupienną, co oznacza, że ma dwie płci. U płci męskiej rokitnika kwiaty są małe i mniej dorodne. U płci żeńskiej rokitnika kwiaty są bardziej dorodne, ale i tak nie są za bardzo dekoracyjne. Mają kolor szaro-zielony, podobny do koloru liści.

Tylko żeńska forma rokitnika ma owoce. Żeby owoce urosły potrzebny jest pyłek z męskiej formy rokitnika, więc są one zawsze sadzone razem. Owoce są małe ale są najbardziej ozdobnym elementem tej rośliny. Mają kolor żółto-pomarańczowy i są okrągłe. Rosną tworząc podłużne kępy otaczające gałąź.

Owoce rokitnika zwyczajnego mają właściwości lecznicze. Zawierają dużo witamin i kwasów tłuszczowych takich jak: witaminy A, C, E, K, P, F, kwasy tłuszczowe omega-6, omega-3, omega-7, omega-9. Rokitnik jest używany do leczenia astmy, chorób reumatycznych, dolegliwości żołądka, przeziębień, do przyspieszenia trawienia, do pobudzenia apetytu oraz wiele innych. Należy je zbierać po pierwszych przymrozkach i można je przeznaczyć na dżemy, soki, lody, nalewki, przyprawy do mięsa, galaretki, konfitury, ponieważ po gotowaniu nie tracą cennej witaminy C. Mają one też w sobie olej, z którego robi się kremy i maseczki odmładzające skórę.


1 Komentarz

Ewa · 04/03/2019 o 10:47

Super artykuły! Tak fajnie piszesz o zdrowotnych właściwościach niektórych owoców że chętnie przeczytałabym jeszcze prosty przepis na jakiś dżemik. Masz w planach rozbudowanie wpisów o część kulinarną?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *